Podczas ostatnich dni otwartych w Szpitalu na Siemiradzkiego zorganizowaliśmy konkurs „Rodzisz z sercem, wygrywasz z klasą”. Otrzymaliśmy wiele odpowiedzi. Były bardzo różne – osobiste, szczere, czasem zaskakująco proste, ale właśnie przez to niezwykle prawdziwe.
Jedna z historii szczególnie zwróciła naszą uwagę.
Autorka nie pisała o spektakularnych „supermocach”. Zamiast tego opowiedziała o czymś, co w codziennym życiu rodzica okazuje się bardzo ważne – o umiejętności dostrzegania dobra w innych ludziach.
Napisała, że chce otaczać się osobami, które pokazują empatię, uważność i zwykłą ludzką życzliwość. Takimi, od których można się uczyć, jak być dobrym dla innych i jak tę postawę przekazywać dalej swojemu dziecku.
Bo rodzicielstwo rzadko składa się z wielkich, przełomowych momentów. Najczęściej to codzienność: obecność, rozmowa, cierpliwość, drobne gesty, które z czasem budują relację i poczucie bezpieczeństwa.
Czasem największą „supermocą” jest właśnie to – bycie uważnym na drugiego człowieka.
Takie historie lubimy najbardziej. Przypominają nam, że w Szpitalu na Siemiradzkiego rodzą się nie tylko dzieci. Rodzi się także odpowiedzialne, świadome rodzicielstwo.
W najbliższych dniach będziemy publikować kolejne historie nadesłane w ramach konkursu.
