dr Piotr Kruczek, neonatolog, Szpital na Siemiradzkiego w Krakowie
Zakażenie wirusem RSV (respiratory syncytial virus) jest bardzo powszechne i u większości osób przebiega łagodnie – jako infekcja przypominająca przeziębienie.
Objawy takie jak katar, kaszel czy gorączka najczęściej nie budzą większego niepokoju.
Jak tłumaczy dr Piotr Kruczek, ordynator oddziału neonatologii, sytuacja wygląda jednak inaczej u najmłodszych dzieci.
U niemowląt, szczególnie wcześniaków oraz dzieci z obciążeniami płucnymi, RSV może prowadzić do poważnych problemów oddechowych.
W niektórych przypadkach konieczna jest hospitalizacja oraz wsparcie oddechowe.
To właśnie ta nieprzewidywalność przebiegu sprawia, że RSV stanowi istotne wyzwanie w opiece nad najmłodszymi pacjentami.
W Szpitalu na Siemiradzkiego wcześniaki obejmujemy bezpłatną ochroną przed RSV z wykorzystaniem preparatu Beyfortus, podawaną jeszcze w trakcie hospitalizacji – przed wypisem dziecka do domu.
Dzięki temu dziecko wraca do domu już zabezpieczone na pierwszy, najbardziej ryzykowny okres infekcyjny.
